Kolejny etap konkursu „Myśliwi dzieciom, dzieci przyrodzie”

Kolejny etap konkursu „Myśliwi dzieciom, dzieci przyrodzie” zakończony. Do organizatorów dotarły prace przedstawiające zwierzęta naszych łowisk wykonane z materiałów przeznaczonych do recyklingu, co było głównym zadaniem uczestników. Prace konkursowe wpłynęły z:
1. Szkoła Podstawowa  w Górzynie
2. Szkoła Podstawowa Nr 1 w Lubsku
3. Szkoła Podstawowa Nr 2 w Lubsku
4. Szkoła Podstawowa Nr 3 w Lubsku
5. Oddział Przedszkolny w Górzynie
6. Przedszkole Nr 3 w Lubsku
7. Przedszkole Nr 5 w Lubsku

Dzieci wykonały eksponaty z pomocą swoich opiekunów wykorzystując w tym celu m.in. opakowania, nakrętki butelek, zużyte baterie, makulaturę i inne tego typu surowce.

Otrzymaliśmy ciekawe i pomysłowe prace, a wykonawców kilku z nich wytypowano do wyróżnień. Na tym etapie konkursu zadaniem uczniów młodszych klas szkół podstawowych  było wykonanie budki lęgowej dla ptaków. Spośród kilkunastu wykonanych budek komisja wybrała kilka najciekawszych. Wykonawcy wyróżnionych prac zostaną uhonorowani  podczas finału konkursu w m-cu maju.

Już w kwietniu zostanie przeprowadzony kolejny etap konkursu.  Zadaniem jego uczestników będzie recytowanie wierszyków o tematyce przyrodniczej.  Spodziewając się prawdziwie duchowej uczty niecierpliwie czekamy na zgłoszenia ze szkół i przedszkoli. 

R.K.

Konkurs „Myśliwi dzieciom, dzieci przyrodzie”

„Myśliwi dzieciom, dzieci przyrodzie”  to hasło konkursu, do którego organizatorzy tj. Szkoła Podstawowa Nr 2 w Lubsku i Koło Łowieckie „Jeleń” Brody zaprosili okoliczne szkoły i przedszkola. Celem konkursu jest pogłębienie wiadomości na temat życia zwierzyny łownej oraz poznanie tradycji, zwyczajów i gwary łowieckiej.

Aby zachęcić dzieci do uczestnictwa w tym przedsięwzięciu odbyłem spotkania z uczniami lubskiej dwójki. Dzieciom spodobała się proponowana przez organizatorów formuła konkursu i deklarowały liczny w nim udział. Konkurs został pomyślany jako impreza 3-etapowa. Jej część pierwsza polega na wykonaniu plakatu na  temat „Zwierzyna łowna zimą”. Etap następny to wykonanie budki lęgowej dla ptaków.  Zadaniem uczestników części trzeciej będzie recytowanie wierszy o tematyce łowieckiej. Każdy etap konkursu oceni komisja składająca się z przedstawicieli koła łowieckiego i nauczycieli szkoły. Zwycięzcy poszczególnych etapów zostaną nagrodzeni podczas finału zaplanowanego w miesiącu maju br. W finale wystąpią również 3-osobowe zespoły szkół rywalizując w kategorii tradycje, zwyczaje i gwara łowiecka. Udział w każdym z etapów konkursu to szansa na zdobycie punktów dla swojej szkoły, a ich łączna suma zdecyduje o zajętym miejscu. Fundatorem nagród i wyróżnień jest koło łowieckie „Jeleń” Brody.

W dniu 27 stycznia br. zakończył się etap pierwszy konkursu,  którego uczestnicy doręczyli prawie 80 plakatów.  Z niemałym trudem wytypowaliśmy najlepsze prace mając jednocześnie świadomość, że jest to subiektywna ocena komisji. Większość przedstawionych do oceny plakatów wzbudziła podziw oceniających. Jednak warunki konkursu musiały być dotrzymane, co ograniczyło ilość wyróżnionych prac. Do 2 marca komisja oczekuje na prace wykonane przez przedszkolaków z materiałów do recyklingu na temat „Zwierzyna łowna”. Spodziewamy się ciekawych eksponatów i bólu głowy członków komisji podczas ich oceniania.

R.K.

Edukacji łowieckiej ciąg dalszy

Inauguracja kolejnego roku współpracy naszego koła łowieckiego „Jeleń” Brody ze Szkołą Podstawową Nr 2 w Lubsku miała miejsce w Lubskim Domu Kultury w dniu 29 października br. kiedy zaproszony przez uczniów klas pierwszych uczestniczyłem w uroczystości pasowania. Podniosły charakter tego wydarzenia, a zwłaszcza momenty ślubowania na sztandar szkoły i pasowania, z pewnością na zawsze pozostaną w pamięci pierwszaków. W części artystycznej tej uroczystości podziwiałem zaangażowanie i determinację z jaką te dzieciaki prezentowały przygotowany na tę okoliczność program. Były krótkie wierszyki i wspólne tańce, a ich wykonawców oklaskiwali zgromadzeni na widowni członkowie rodzin, znajomi i uczniowie starszych klas tej szkoły.

W pierwszych dniach listopada odwiedziłem klasy pierwszaków podziwianych wcześniej na scenie LDK. Podczas tych lekcji dyskutowaliśmy o dzikich mieszkańcach naszych pól i lasów, a dzieci żywo zainteresowane tątematyką chętnie dzieliły się swoimi obserwacjami dotyczącymi życia zwierząt. Rozwiązywanie przygotowanych przeze mnie przyrodniczych zagadek nie sprawiało dzieciom większych trudności, co świadczy o sporym, jak na ten wiek, zasobie przyrodniczej wiedzy. Lekcje kończyłem wręczając dzieciom drobne upominki, które z pewnością pomogą utrwalić w ich pamięci nasze spotkania.

Po kilku dniach od spotkania z pierwszakami zostałem zaproszony na zajęcia w świetlicy szkoły, gdzie przywitano mnie gromkim „Darz Bór”. Było to dla mnie miłe zaskoczenie, a jednocześnie potwierdzenie, iż w pamięci tych dzieci coś jednak z naszych ubiegłorocznych spotkań zostało. Podczas tego spotkania rozmawialiśmy o sposobach przygotowywania się zwierząt do zimy i możliwościach, jakie mają ludzie, aby pomóc zwierzętom i ptakom przetrwać ten trudny okres. Dzieci zadeklarowały, że zebrane wcześniej żołędzie to wstępna pomoc dla zwierzyny leśnej, a jej kontynuacją będzie wykładanie karmy do ptasich karmników. To spotkanie również kończyłem przyrodniczymi zagadkami i wręczaniem drobnych upominków. W miłej atmosferze dzieci obiecały mi ponowne zaproszenie, z którego z pewnością skorzystam.

R.K.

Pracujemy dalej!

Koniec roku szkolnego tuż, tuż, oceny wystawione, a na szkolnym korytarzu wyczuwa się już atmosferę nadchodzących wakacji. Skoro te ostatnie dni w szkole traktowane są tak trochę na luzie, to dlaczego nie wykorzystać tego czasu na kolejne spotkanie. Po krótkiej rozmowie z panią „od biologii” następnego dnia mam lekcję z kl. VII lubskiej ” dwójki „. To już 14-sto latkowie, zamierzam więc zapytać ich o stosunek do myśliwych, łowiectwa, a także w ogólnych zarysach przedstawić zadania i sposób funkcjonowania naszego stowarzyszenia.

Po moim krótkim wprowadzeniu ciekaw byłem ich opinii i ich uzasadnienia. Niestety nie otrzymałem na moje pytania odpowiedzi. Uznałem to w części za przejaw obojętności i w pewnym stopniu niechęci, ale nie okazanej z obawy, aby nie urazić prelegenta. Świadczy to o konieczności dalszej, systematycznej pracy z młodzieżą, a jej głównym tematem powinno być wyjaśnianie roli myśliwych w ochronie przyrody. Wiedza o działalności gospodarki łowieckiej jest niezbędnym elementem, który pozwala zwiększyć zaufanie i zbudować jeszcze lepsze relacje publiczne, między mieszkańcami a myśliwymi.

Aby uatrakcyjnić nasze spotkanie, prezentowałem uczniom moje amatorskie nagrania głosów ptaków, a zadaniem słuchaczy było wskazanie wykonawców ptasich treli. Było krucho! W tej dziedzinie również jest wiele do zrobienia. Z trudem udało mi się wyłonić zwycięzców tego „konkursu „. Chyba trochę na wyrost, ale wyróżniłem ich medalami król i wicekról polowania. Spotkanie zakończyłem życzeniami udanych wakacji i przekonaniem, że w kolejnym roku tematów spotkań z młodzieżą szkolną nam nie zabraknie.

R.K.

Wręczenie dyplomów za udział w konkursie

Wiosną dla ptaków

Wiosną, kiedy przyroda budzi się do życia, już od wczesnego ranka cieszy śpiew ptaków. W tym czasie intensywnie poszukują partnerów, aby wkrótce przystąpić do budowy gniazd i wychowywania potomstwa. Jest to więc właściwy czas na zakładanie budek, które ułatwią ptakom osiąganie lęgowego sukcesu. Pomysł zorganizowania konkursu na domek dla ptaków został przez uczniów młodszych klas lubskiej „dwójki” przyjęty z dużym zrozumieniem i szybko przeprowadzony. Przecież ptaki niecierpliwie czekały!

Jury konkursu z niemałym kłopotem wytypowało najlepsze prace oraz przyznało wyróżnienia. Podczas podsumowującego spotkania, w obecności pani wicedyrektor szkoły uczestnicy konkursu otrzymali pamiątkowe dyplomy oraz ufundowane przez zarząd koła upominki.
Wykonane w ramach konkursu budki lęgowe zostaną zawieszone w pobliskim parku, co umożliwi dzieciom obserwację „rodzinnego życia” ptasich lokatorów.

Podczas zaplanowanej w najbliższych dniach wycieczki, dzieci zapoznają się z warunkami, jakie należy spełnić, aby budki lęgowe były chętnie zajmowane przez poszczególne gatunki ptaków. Otrzymane wyróżnienia i upominki z pewnością zwrócą uwagę dzieci na konieczność pomagania ptakom nie tylko zimą.

R.K.

Czy sarna to żona jelenia?

Ferie zimowe to przerwa w zajęciach szkolnych, zawsze witana przez młodzież radośnie. Bo przecież to czas, kiedy już od rana można przypiąć narty czy łyżwy, albo na sankach poszaleć na najbliższej górce. Niestety, tych radosnych wrażeń mogli doświadczyć tylko uczestnicy zimowisk w górach gdzie obfite opady białego puchu utworzyły iście bajkowy krajobraz. Kto nie mógł wyjechać, musiał pogodzić się z brakiem śniegu, a wolny od lekcji czas wykorzystać we własnym zakresie.

Dni wolne od zajęć szkolnych to spory kłopot dla pracujących rodziców. Nie każdy przecież ma dziadków, którzy zawsze pomogą w potrzebie i zaopiekują się wnukami. Z pomocą przychodzi więc szkoła, która organizuje dzieciom czas wolny w formie półkolonii. Aby pomóc szkole w tych zajęciach i w pewnym sensie wpuścić tam świeży powiew lasu „wpisałem się” w program zajęć, kontynuując tym samym dotychczasową współpracę ze szkołą.

Z dziatwą lubskiej „dwójki ” spotkaliśmy się w świetlicy szkoły, gdzie w formie zabawy starałem się sprawdzić, co dzieci zapamiętały z moich dotychczasowych „lekcji ” przyrody. Ciekawiło mnie czy ponowne usłyszę, że sarna to żona jelenia. Pytania w formie zagadek sprawiały, że dzieci żywo interesowały się tematem spotkania. Miłym dla mnie zaskoczeniem był las rąk chętnych do zabrania głosu. Każda prawidłowa odpowiedź była nagradzana. Kolejne zadanie polegało na wykazaniu się wiedzą na temat przedstawionego na fotografii zwierzęcia. Również w tej konkurencji dzieci dobrze sobie radziły przy okazji wskazując na różnice w wyglądzie sarny i jelenia.

Myślę, że moja obecność w szkole to kolejny mały, ale ważny krok na drodze przyrodniczo-łowieckiej edukacji młodzieży, a przekazane upominki będą miłą pamiątką tego spotkania.

R.K.

„Płowej” do paśnika

Nadchodzi zima, a wraz z nią najtrudniejszy okres w życiu dzikich zwierząt. Na szczęście w tym roku obficie obrodziły dęby zaopatrując leśne spiżarnie w duże ilości wartościowej karmy. Korzystają z niej nie tylko dziki ale także jelenie i sarny, które nawet w ciągu dnia można spotkać pod owocującymi drzewami. Jednak z każdym dniem tych naturalnych zapasów ubywa. Aby zaspokoić głód, nie mogąc znaleźć wystarczającej ilości pożywienia w lesie, zwierzęta penetrują obrzeża zabudowań i parki. Pod osłoną nocy pokonują coraz większe odległości tracąc na zdobycie pożywienia znaczne ilości energii.

I właśnie w takim czasie z pomocą spieszą myśliwi wykładając do paśników przygotowaną jesienią karmę. W jej gromadzeniu podobnie jak w latach ubiegłych nie zawiodła młodzież Szkoły Podstawowej Nr 2 w Lubsku. Uczniowie klas I-III tej szkoły zebrali 1.100 kg żołędzi z przeznaczeniem na dokarmianie bytującej w naszych łowiskach zwierzyny płowej. Uczniowie szczególnie zaangażowani w tę akcję zostali obdarowani ufundowanymi przez Zarząd koła słodkimi upominkami. W trakcie przeprowadzonej przy tej okazji pogadanki dzieci zapewniały, iż w podobny sposób będą pomagać zwierzynie w przyszłości.

R.K.

Jeż – Nasz sprzymierzeniec

Jeże, te małe, naziemne ssaki, są bardzo pożytecznymi zwierzątkami, mimo swoich ostrych kolców. Często spotykamy je przechodzące przez asfaltową drogę. Jednak równie często doświadczamy przykrego widoku martwego jeża na szosie. Jeż jest niepotrzebną ofiarą coraz większej liczby samochodów na naszych drogach. Niestety, to objęte częściową ochroną zwierzątko nie przyswoiło sobie bezpiecznego sposobu przekraczania jezdni, co często kończy się dla niego tragicznie. W ten sposób każdego roku ginie ogromna ilość jeży, pomniejszając znacząco szeregi naszych sprzymierzeńców w walce z owadami i gryzoniami.

Aby pomóc tym sympatycznym zwierzętom przetrwać zimę, uczniowie Szkoły Podst. Nr 2 w Lubsku wzięli udział w konkursie polegającym na zbudowaniu domku dla jeża. W ramach konkursu do oceny przedstawiono 24 własnoręcznie wykonane domki, które można było podziwiać podczas zorganizowanej na szkolnym korytarzu wystawy. Komisja konkursowa wyłoniła trójkę zwycięzców oraz przyznała kilka wyróżnień. Już następnego dnia po rozstrzygnięciu konkursu, w poglądowej lekcji ustawiania domku w terenie uczestniczyła klasa pierwszaków tej szkoły. Podczas wycieczki do parku, pokazano dzieciom jak prawidłowo ustawić i zabezpieczyć domek, aby zajął go chętnie kolczasty lokator. Wykonane w ramach konkursu domki zostaną ustawione w odwiedzanych przez jeże miejscach co dla części z nich zwiększy szansę przeżycia trudnego zimowego okresu.

Uczestnicy konkursu zostali zaproszeni do odwiedzenia naszej „Hubertówki” koła łowieckiego „Jeleń” w Brodach. Wycieczkę sfinalizowano 7 grudnia dowożąc dzieci naszą „Bonanzą” holowaną ciągnikiem przez kol. Tadzia Kowalczuka. Już sama podróż takim pojazdem była dla nich ciekawym doświadczeniem. Zwycięzca konkursu towarzyszył kierowcy w charakterze „pilota” w kabinie ciągnika. Podczas pobytu na terenie „Hubertówki” pokazaliśmy gościom nasze „gospodarstwo” w tym maszyny i sprzęt rolniczy, aby przybliżyć zakres działalności myśliwych. Następnie zajrzeliśmy do założonej przed kilkoma laty śródpolnej remizy. O potrzebie urządzania na polnych terenach takich krzaczastych ostoi świadczyła obecność w niej dwóch saren wypłoszonych naszą obecnością. Kilku uczniów (pod naszą opieką) dokonało lustracji terenu z ustawionej w pobliżu ambony.

Na wracającą z remizy grupę czekało ognisko pod wiatą i gorąca herbata. Sygnałem „Posiłek” kol. Zdzisiu Siwik zachęcił do pieczenia kiełbasek, które „połaszowano” wkrótce z wielkim apetytem. Po posiłku wyróżnieni i nagrodzeni uczestnicy konkursu otrzymali pamiątkowe dyplomy i upominki. Zwieńczeniem imprezy była wspólna fotografia zaproszonych gości i organizatorów spotkania oraz deklaracja kontynuowania współpracy w przyszłości.

R.K.

Inauguracja „sezonu” w Szk. Podst. Nr 2 w Lubsku

Początek roku szkolnego 2018/2019 to również właściwy czas na rozpoczęcie kolejnego etapu współpracy ze Szkołą Podstawową Nr 2 w Lubsku. Moja propozycja wizyty w szkole spotkała się z życzliwością dyrekcji i żywym zainteresowaniem nauczycielek co zaowocowało „otwarciem sezonu współpracy” w ten sposób, iż w dniu 25.09. odwiedziłem trzy I-wsze klasy, a w dniu 18.10. dwie klasy II-gie.

Podczas tych wizyt dyskutowaliśmy na temat biologii i życia zwierząt naszych łowisk oraz roli człowieka, również myśliwego w ochronie przyrody. Piszę – dyskutowaliśmy-ponieważ podczas tych lekcji dzieci spontanicznie, z dużym zaangażowaniem zabierały głos na temat poruszanych tematów niejednokrotnie zaskakując dużym zasobem wiadomości.

Moja wizyta dotyczyła także opracowania planu współpracy na cały rok w tym przygotowania się do zgłoszenia szkoły do programu „Ożywić pola”. Przypomnę, że przed kilkoma latami biorąc udział w tym programie, szkoła znalazła się w gronie laureatów. Bylibyśmy szczerze usatysfakcjonowani jeśli udałoby się ten sukces powtórzyć.

R.K.