„Płowej” do paśnika

Nadchodzi zima, a wraz z nią najtrudniejszy okres w życiu dzikich zwierząt. Na szczęście w tym roku obficie obrodziły dęby zaopatrując leśne spiżarnie w duże ilości wartościowej karmy. Korzystają z niej nie tylko dziki ale także jelenie i sarny, które nawet w ciągu dnia można spotkać pod owocującymi drzewami. Jednak z każdym dniem tych naturalnych zapasów ubywa. Aby zaspokoić głód, nie mogąc znaleźć wystarczającej ilości pożywienia w lesie, zwierzęta penetrują obrzeża zabudowań i parki. Pod osłoną nocy pokonują coraz większe odległości tracąc na zdobycie pożywienia znaczne ilości energii.

I właśnie w takim czasie z pomocą spieszą myśliwi wykładając do paśników przygotowaną jesienią karmę. W jej gromadzeniu podobnie jak w latach ubiegłych nie zawiodła młodzież Szkoły Podstawowej Nr 2 w Lubsku. Uczniowie klas I-III tej szkoły zebrali 1.100 kg żołędzi z przeznaczeniem na dokarmianie bytującej w naszych łowiskach zwierzyny płowej. Uczniowie szczególnie zaangażowani w tę akcję zostali obdarowani ufundowanymi przez Zarząd koła słodkimi upominkami. W trakcie przeprowadzonej przy tej okazji pogadanki dzieci zapewniały, iż w podobny sposób będą pomagać zwierzynie w przyszłości.

R.K.

Jeż – Nasz sprzymierzeniec

Jeże, te małe, naziemne ssaki, są bardzo pożytecznymi zwierzątkami, mimo swoich ostrych kolców. Często spotykamy je przechodzące przez asfaltową drogę. Jednak równie często doświadczamy przykrego widoku martwego jeża na szosie. Jeż jest niepotrzebną ofiarą coraz większej liczby samochodów na naszych drogach. Niestety, to objęte częściową ochroną zwierzątko nie przyswoiło sobie bezpiecznego sposobu przekraczania jezdni, co często kończy się dla niego tragicznie. W ten sposób każdego roku ginie ogromna ilość jeży, pomniejszając znacząco szeregi naszych sprzymierzeńców w walce z owadami i gryzoniami.

Aby pomóc tym sympatycznym zwierzętom przetrwać zimę, uczniowie Szkoły Podst. Nr 2 w Lubsku wzięli udział w konkursie polegającym na zbudowaniu domku dla jeża. W ramach konkursu do oceny przedstawiono 24 własnoręcznie wykonane domki, które można było podziwiać podczas zorganizowanej na szkolnym korytarzu wystawy. Komisja konkursowa wyłoniła trójkę zwycięzców oraz przyznała kilka wyróżnień. Już następnego dnia po rozstrzygnięciu konkursu, w poglądowej lekcji ustawiania domku w terenie uczestniczyła klasa pierwszaków tej szkoły. Podczas wycieczki do parku, pokazano dzieciom jak prawidłowo ustawić i zabezpieczyć domek, aby zajął go chętnie kolczasty lokator. Wykonane w ramach konkursu domki zostaną ustawione w odwiedzanych przez jeże miejscach co dla części z nich zwiększy szansę przeżycia trudnego zimowego okresu.

Uczestnicy konkursu zostali zaproszeni do odwiedzenia naszej „Hubertówki” koła łowieckiego „Jeleń” w Brodach. Wycieczkę sfinalizowano 7 grudnia dowożąc dzieci naszą „Bonanzą” holowaną ciągnikiem przez kol. Tadzia Kowalczuka. Już sama podróż takim pojazdem była dla nich ciekawym doświadczeniem. Zwycięzca konkursu towarzyszył kierowcy w charakterze „pilota” w kabinie ciągnika. Podczas pobytu na terenie „Hubertówki” pokazaliśmy gościom nasze „gospodarstwo” w tym maszyny i sprzęt rolniczy, aby przybliżyć zakres działalności myśliwych. Następnie zajrzeliśmy do założonej przed kilkoma laty śródpolnej remizy. O potrzebie urządzania na polnych terenach takich krzaczastych ostoi świadczyła obecność w niej dwóch saren wypłoszonych naszą obecnością. Kilku uczniów (pod naszą opieką) dokonało lustracji terenu z ustawionej w pobliżu ambony.

Na wracającą z remizy grupę czekało ognisko pod wiatą i gorąca herbata. Sygnałem „Posiłek” kol. Zdzisiu Siwik zachęcił do pieczenia kiełbasek, które „połaszowano” wkrótce z wielkim apetytem. Po posiłku wyróżnieni i nagrodzeni uczestnicy konkursu otrzymali pamiątkowe dyplomy i upominki. Zwieńczeniem imprezy była wspólna fotografia zaproszonych gości i organizatorów spotkania oraz deklaracja kontynuowania współpracy w przyszłości.

R.K.