Zatrzymać wodę!

Obiekt  ‘’Chełmno‘’ przynosi kolejne wyzwania. Po uporaniu się z pracami remontowymi Rybakówki i jej otoczenia, przyszła kolej na prace zmierzające do utrzymania odpowiedniego lustra wody, bez której dzierżawienia tego obiektu nie miałoby sensu. A przecież, już w tym sezonie korzystali z niego nasi członkowie i ich rodziny oraz sympatycy koła.

        Jaka jest aura każdy widzi. Coraz dłuższe okresy bezdeszczowe i wysokie temperatury w okresie lata sprawiają, że koniecznym jest podejmowanie działań zmierzających do zatrzymania dosłownie każdej kropli spadającego deszczu. Doskonale rozumie to Zarząd, a szczególnie Łowczy Koła, który objął obiekt szczególną opieką.

 Tradycyjne jesienne opady to szansa na podwyższenie poziomu wody. Aby zdążyć przed deszczami przystąpiono więc do niezbędnego remontu głównego przepustu, stanowiącego jednocześnie główne zabezpieczenie jej wypływu.

  W sobotę 21 października koledzy Andrzej Kulczyk i Leszek Kowal, pod czujnym okiem Łowczego kol. Marka Rudziaka, urobili się ‘’po pachy‘’, dokonując rozbiórki tamy – nie dopuszczając przy tym do utraty wody. W następną  sobotę nieco silniejsza ekipa w składzie: koledzy Andrzej Kulczyk, Leszek Kowal, Robert Szefer, Zbyszek Strzemecki,  Mariusz Drzewiecki, Krzysztof Siemion i Marek Rudziak wykonała roboty wykończeniowe remontowanego przepustu. 

Solidny przepust z pewnością bardzo ograniczy ubytki wody w stawie. Gdyby jeszcze udało się uniknąć jej naturalnego odparowywania!  Ale na to, nie mamy niestety wpływu.

R.K.  

A młodzież nadal aktywna

             Tej jesieni dęby ‘’sypnęły‘’ obficie, co skrzętnie wykorzystali uczniowie lubskiej Szkoły Podstawowej Nr 2, zbierając żołędzie dla leśnej zwierzyny. Nigdy nie ma pewności czy nadchodząca kalendarzowa zima będzie śnieżna i mroźna. Górale na ten temat też wypowiadają się w rodzaju ‘’bedzie bioło abo nie bedzie, hej!‘’. Lepiej więc zrobić zapasy i przygotować się na prawdziwą zimę. Tak jak w latach poprzednich, nieocenioną pomocą wykazały się dzieci szkolne, które zebrały już ponad 800 kg żołędzi i nadal je zbierają. Wydaje się, że obfitość tych owoców sprawi, iż w tym roku zostanie ustanowiony kolejny rekord. Wywożąc je do łowiska znacznie wydłużymy zwierzynie okres dostępu do wartościowego pożywienia. A przecież dbanie o zwierza to nasz obowiązek.

R.K.