„Po przerwie” – Inauguracja polowań zbiorowych

W historii polskiego łowiectwa nie było zbyt wielu wydarzeń, które spowodowały oficjalne przerwanie „zbiorówek”. Jednak ze względu na światową pandemię COVID-19, rządy Państw podjęły próby zahamowania dalszego rozprzestrzeniania się wirusa, między innymi poprzez wprowadzenie obostrzeń i ograniczenie organizacji zebrań. Polowania zbiorowe, co prawda na łonie natury, zostały w sezonie 2020/2021 również wstrzymane. Co więcej, na mocy Rozporządzenia Ministra Klimatu i Środowiska z dnia 24 czerwca 2021 r. zmienił się okres polowań na ptactwo: początek okresu przypada na 1 września – do tej pory rozpoczynaliśmy 15 sierpnia.

Dla większości myśliwych, spotkanie w grupie kolegów po strzelbie to ogromna przyjemność, możliwość wymiany wspomnień, chwila zadumy, uśmiechu i żartu. To wspólne biesiadowanie po udanym, bezpiecznym polowaniu. To część pasji i tradycji łowieckiej. Zatem po „odgórnym” poluzowaniu zakazu, przyszedł czas na pierwsze polowanie po rocznej przerwie.

Tradycyjnie już w naszym kole łowieckim, sezon otwieramy polowaniem na pióro na stawach w Brodach. Sobota, 4 września 2021 roku. Zbiórka ustalona była na godzinę 17.00 – wstawiło się 20 strzelb, w tym jedna diana Joanna. Prezes koła kolega Jan Kowalczuk, który prowadzi to polowanie, daje znak na sygnał „zbiórki”. Oficjalnie otwiera sezon polowań zbiorowych 2021/2022. Przypomina o zasadach bezpieczeństwa, ustala również, jak mamy się rozstawić. Oczywiście podkreśla, że nestorzy i starsi już wiekiem myśliwi, mogą ustawić się na grobli pomiędzy stawami, najbliżej miejsca zbiórki, aby nie maszerować wokoło stawu. Minutą ciszy czcimy kolegów, którzy w poprzednim „zamkniętym” sezonie odeszli do krainy wiecznych łowów: kol. Ryszarda Wysługockiego oraz kol. Macieja Czachajdę. „Niech Im knieja wiecznie szumi. Cześć Ich pamięci.”

Sygnaliści grają „apel na łowy”. Możemy rozejść się po grobli i zająć pozycje. Wiatr mamy spokojny, ale odczuwalny – w końcu zaczynamy już we wrześniu, nadchodzi jesień. Czas oczekiwania, na pierwsze unoszące się nad głowami kaczki. Po chwili dochodzą pierwsze strzały. Wiatr niesie huk nad całym lustrem wody. Wznoszą się grupy krzyżówek, poprzeplatane łabędziami, czaplami, łyskami i innymi „bliżej niezidentyfikowanymi obiektami latającymi”. Trzeba zatem być bardzo uważnym, aby poprawnie rozpoznać kaczkę w locie. Przyjaciel Grot zaczyna swoją pracę. Skutecznie aportuje te trafione z gęstych trzcin i stawu. Po kilku chwilach gromkie strzały ustają. Nad zbiornikiem nastaje cisza, którą przeplatają jedynie szczekanie i pluski wskakującego do wody psa. Przed końcem polowania pada jeszcze kilka ostatnich strzałów.

Spotykamy się razem w miejscu zbiórki i układamy pokot. Tutaj również tradycyjnie, od kilku lat, z rozkładem pióra nie ma większych kłopotów. Św. Hubert nam obdarzył: 3 kaczki krzyżówki. Królem polowania został kolega Leszek Szefer, który pozyskał dwie, natomiast v-ce królem kolega łowczy Marek Rudziak. Obaj otrzymali piękne medale ozdobione tematycznie do charakteru polowania, znajdują się na nich wizerunki kaczek w locie. Następnie przyszła pora na kilka kwestii informacyjnych i organizacyjnych, które poruszyli członkowie zarządu. „W części kulturalno-artystycznej”, jak sam ją nazywa, przemówił kolega Ryszard Kałużny, opowiadając z humorem wiersz o polowaniu na kaczki. W tej części swój debiut miałem również ja, mówiąc o tym, „jak rozpoznać kaczkę w locie”.

Często myślę w czoła pocie,
Jak rozpoznać kaczkę w locie?
Zwłaszcza że znów sierpień mamy,
No i sezon zaczynamy.

Jaka zatem jest różnica
Między krakwą a krzyżówką?
Z takim męczę się problemem,
Z taką walczę łamigłówką.

Jak odróżnić – w mgliste ranki
Cyraneczkę od cyranki?
Wątpliwości mamy wiele
Ja i moi przyjaciele.

Ktoś życzliwy mi powiedział,
Że równica ta jest taka:
Jeśli „dobra” – to na troki,
A jak „trefna” – do plecaka.

Ale jeszcze lepszy sposób
Mają zawsze nasze Panie:
Niezależnie co strzeliłeś,
Bierz się szybko za skubanie!

Jest to wiersz pt. „Jak poznać?”, Janusza Sikorskiego ze zbioru Grubym Śrutem (Cienkim też – to zależy, jaki zwierz)

Na zakończenie, prowadzący polowanie prezes Jan Kowalczuk, zaprosił myśliwych na wspólne ognisko. Tym oto sposobem, miło i bezpiecznie zakończonym polowaniem, rozpoczynamy w kole łowieckim „Jeleń” Brody 74 sezon polowań zbiorowych. 

PS
73 sezon był sezonem, w którym prowadzenie polowań zbiorowych było oficjalnie zakazane.

Witamy w ”Hubertówce”

Choć już jesień, to ciepły i słoneczny dzień towarzyszył grupie młodzieży i ich opiekunów, którzy na początku października złożyli wizytę w naszej „Hubertówce„.  Była ona planowanym przestankiem wycieczki rowerowej uczniów lubskiej „dwójki„ wykorzystanym na zapoznanie z naszą siedzibą jak również na nabranie sił na dalsze pedałowanie po okolicy i powrót do Lubska.

W czasie wizyty goście zostali zapoznani z  najważniejszymi zadaniami współczesnego łowiectwa i szczególnej roli myśliwych w ochronie przyrody.  Szczególne zainteresowanie i aprobatę  gości wzbudziły obeliski ku czci myśliwych i ich wiernych towarzyszy łowów, psów myśliwskich razem polujących już w Krainie Wiecznych Łowów.  Z podziwem oglądano również trofea w sali kominkowej. Na zakończenie tej wizyty pieczono przy grillu kiełbaski, a ja sprawdzałem wiadomości młodzieży na temat łowiectwa nagradzając dobre odpowiedzi słodkimi upominkami. 

Pożegnaliśmy się zadowoleni z przyjemnie spędzonego czasu i nadzieją na kolejne równie miłe i owocne dla obu stron spotkania.

R.K.