OGŁOSZENIE

Zarząd Koła informuje, że wysokość składki na rzecz PZŁ w roku 2020 wynosi:

  1. normalna – 363,00 zł
  2. ulgowa – 203,00 zł – (członkowie którzy ukończyli 70 rok życia)

Należność prosimy wpłacać wyłącznie (!!!) na konto koła w nieprzekraczalnym terminie do 20 GRUDNIA br.

Nr konta:
65 1020 5460 0000 5502 0046 5765

Do dnia 21 GRUDNIA prosimy również o złożenie, u osób funkcyjnych w kole, legitymacji PZŁ celem potwierdzenia wpłaty w ZO PZŁ.

72 sezon polowań zbiorowych rozpoczęty!

Ciepłym wieczorem, 17 sierpnia, 30 myśliwych spotkało się, aby inauguracyjnie otworzyć kolejny już sezon polowań zbiorowych. Sezon 2019/2020 w naszym kole łowieckim „Jeleń” Brody rozpoczynamy w tradycyjny już sposób — polowaniem na ptactwo. Po odegraniu sygnału „zbiórka myśliwych” nad brodzkim stawem, myśliwi oraz stażyści stanęli w szeregu. Pieski, towarzysze łowów, energicznie zaznaczały swoją chęć do wodnej kąpieli i aportowania. Łowczy kol. Marek Rudziak, jako prowadzący polowanie, zabrał głos. Przywitał wszystkich uroczyście, opowiedział o aktualnym polowaniu oraz przypomniał zasady bezpieczeństwa. Kolega Jan poinformował, że groble są dobrze wykoszone i można spokojnie zająć pozycję wokoło stawu. Po „apelu” rozeszliśmy się małymi grupkami, rozstawiając pojedynczo w bezpiecznych odstępach.

Chwila oczekiwania. Szuwary i trzciny szumią delikatnie od wiatru, który towarzyszy nam w ten dzień. W oddali słychać sygnał rozpoczynający polowanie… Pierwsze kaczki wzbijają się nad lustro wody. Zaczynają szesnastki, zdecydowanie najliczniejsze wśród naszych kolegów. Raz z prawej, raz z lewej. To blisko, to dalej. Co chwilę da się usłyszeć dwudziestkę. Pieski zaczęły głosić, rozlegają się pluski wody. Dubeltówki rytmicznie zaznaczają swoją pozycję. Aż tu nagle, niczym grzmot pioruna lub ciężka armata, głośno i wyraźnie — dwunastka… Słychać ją z daleka. Raz po raz. Buh… Bah… Lekkie i mniejsze dwururki, nie poddając się wciąż często dokazują. Po około godzinie, z wolna wszystko zaczyna następować rzadziej i rzadziej. Nastaje cisza. Ostatnie dwa huki padają w momencie odgrywania sygnału „koniec polowania”.

Udajemy się na miejsce zbiórki, czekamy na kolegów, którzy przywędrują z dalszych części stawu lub znajdą postrzałki w gęstych trzcinach. Po chwili pokot zostaje ułożony i zwieńczony „Piórem na rozkładzie”. Kolega łowczy starannie przypatruje się, weryfikując oraz próbując ocenić, kto zostanie królem polowania. Okazuje się, że wybór jest trudny, ponieważ pozyskane „pióra” są bardzo do siebie podobne. Po dłuższej chwili do „komisji” dołączają również inni doświadczeni koledzy myśliwi. Jednak i to nie pomaga w wyborze. Nie sposób łowczemu jednoznacznie podjąć decyzję. Rozwiązaniem pozostaje wylosowanie króla. Wszyscy nominowani do tytułu zgadzają się co do takiej formy wyboru. Prowadzący polowanie zbiera więc odpowiednią liczbę łusek naboi w czerwonym kolorze, dodając tę jedną „szczęśliwą”, niebieską. Wkrótce potem już wiemy, że królem zostaje v-ce prezes kol. Krzysztof Siemion. Po uroczystym odegraniu „króla polowania” i gratulacjach, łowczy przechodzi do spraw ważnej wagi…

Ze smutkiem prosi o uczczenie minutą ciszy, naszego kol. Józefa Chwałka, który kilka miesięcy temu odszedł do Krainy Wiecznych Łowów. „Niech Mu knieja wiecznie szumi.”.

Po czym stanowczo przechodzi do swojej wypowiedzi, poważnego wykładu, który podnosi ważne kwestie. Z życia naszego koła, etyki, koleżeństwa, krzewienia kultury łowieckiej i tradycji, pracy na rzecz koła, a także planów na przyszłość. Każdy z tych aspektów, kol. łowczy porusza bardzo wnikliwie i szczegółowo. Przypomina, poucza, wskazuje błędy i nakreśla wzorowe zachowania. Wszystko po to, abyśmy dbali i pielęgnowali wartości, wypracowane przez lata w naszym kole. Abyśmy dalej mogli cieszyć się urokami Polskiego Łowiectwa. Oraz aby nasze koło „Jeleń” w Brodach było dumne ze swoich myśliwych. I jak podkreślił: „Aby nikt nigdy, nie miał nam nic do zarzucenia”.

Tym oto sposobem 72 sezon polowań zbiorowych w kole „Jeleń” Brody został rozpoczęty!

Darz Bór,
T.S.

Śp. Kol. Józef Chwałek – Odszedł do Krainy Wiecznych Łowów

Ze smutkiem zawiadamiamy, że nasz kol. Józef Chwałek odszedł do Krainy Wiecznych Łowów.

Uroczystość pogrzebowa odbędzie się w sobotę 08.06.2019 o godz. 11:00 w kościele w Brodach.
Kolegów myśliwych prosimy o przybycie w mundurach galowych, zbiórka o godzinie 10:30 przed kościołem.

„Niech Mu knieja wiecznie szumi. Cześć Jego pamięci”

„Koncertowa” inauguracja sezonu polowań zbiorowych

Sobotnim popołudniem, 18 sierpnia 2018, nad stawem w Chełmie Żarskim, stawiło się blisko 30 Kolegów, aby zainaugurować kolejny 71 sezon polowań. W tradycyjny już sposób, bo polowaniem na pióro, otworzyliśmy sezon 2018/2019.
Równie tradycyjnie, pierwszą zbiorówkę poprowadził prezes koła – kol. Jan Kowalczuk.
Jednak witających się jeszcze, rozmawiających ze sobą w mniejszych lub większych grupach Kolegów, spotkało coś (nie)tradycyjnego.

Oto sygnał „Zbiórka myśliwych”, został zagrany przez naszych świeżo upieczonych Kolegów sygnalistów. Był to dla nich inauguracyjny sygnał na polowaniu – z którego dumni byli zarówno sami grający, jak również pozostali Koledzy myśliwi.
Kol. Zbigniew Strzemecki, który tym razem, jak mówił „zapomniał swojej sygnałówki”, ustawił się w linii zbiórki. Jako doświadczony sygnalista, wsłuchiwał się w wygrywane dźwięki, które donośnie i płynnie rozchodziły się nad pobliskim lustrem wody. Na koniec podniósł kciuk w górę na znak, że jest bardzo dobrze !!!

Kol. prezes przywitał wszystkich zebranych Kolegów i przedstawił najważniejsze informacje dotyczące polowania. Zwrócił się do sygnalistów „To teraz Apel na łowy?” – na wpół komendą, na wpół zapytaniem. Jak gdyby zadawał sobie pytanie „Czy tego też się nauczyli? Czy i to potrafią zgrać?”. Koledzy Zdzisław Siwik i Tahir Sylaj przyłożyli myśliwskie rogi do ust… I już po pierwszych kilku dźwiękach, wszystko było jasne… to „Apel na łowy”!
Powiększyły się szeregi naszego zespołu sygnalistów koła „Jeleń” Brody! Jesteśmy dumni !!!
Mamy sześciu sygnalistów !!!

Myśliwi zaczęli zajmować stanowiska. Po kilku chwilach, na sygnał „Naganka na przód”, nad zbiornikiem wody uniosły się pierwsze kaczki.

Teraz dwururki zaczęły grać swój koncert. Odzywały się to basowe 12-nastki, to tenorowe 16-nastki. Gdzieniegdzie zagrały „cięte” 20-dziestki. Melodia, której kompozycja trwała przez ponda godzinę.

Przed zachodem słońca okolica ucichła po sygnale „Koniec polowania”.
Koledzy zbierają się na zbiórkę, nieliczni układając pióro na pokot – jest to tradycyjny i uroczysty obrzęd kończący polowanie zbiorowe. Prezes koła kol. Jan Kowalczuk i v-ce prezes kol. Krzysztof Siemion starannie przypatrują się, weryfikując oraz oceniając, kto zostanie królem polowania.

Po raporcie z przebiegu polowania, pokot został zwieńczony „Piórem na rozkładzie”.
Kilka chwil mija i słychać już kolejny sygnał, „Król polowania”.

Po ceremonii wręczenia medali, kol. prezes w asyście v-ce prezesa uhonorowali trzech kolegów, którzy w XX Mistrzostwach Koła w Strzelectwie o Puchar Prezesa Koła stanęli na „pudle”. Koledzy Mirosław Rasilewicz na najwyższym, po jego prawej stronie kol. Ryszard Kałużny i po lewej kol. Lech Robert Szefer. Koledzy otrzymali okolicznościowe dyplomy i piękne statuetki myśliwskich ambon.

Tym oto sposobem 71 sezon polowań zbiorowych w kole „Jeleń” Brody został rozpoczęty!
Koledzy myśliwi już wyczekują październikowej zbiorówki – na grubego zwierza.

Darz Bór!
T.S.

Mokry miot – Polowanie zbiorowe 28.10.2017

Na kolejne polowanie, dnia 28.10.2017, na dziki i drapieżniki stawiła się mała grupka myśliwych oraz stażyści. Prowadzący polowanie kolega łowczy Marek Rudziak tradycyjnie przypomniał o zasadach bezpieczeństwa oraz wstępnie poinformował o miejscach polowania. „Będzie MOKRY MIOT” – oznajmił. Doświadczeni myśliwi dobrze wiedzą, co to określenie znaczy. Wyruszyliśmy w kierunku Żytniego Młyna – obwód 199.

Po przybyciu na miejsce myśliwi zajmują pozycje. Mamy sygnał rozpoczęcia polowania! Naganka gromko ruszyła do przodu! Po chwili watacha dzików wyłania się na wprost rozstawionych po przeciwnej stronie kolegów Krzyśka i Leszka. Odezwały się gwintówki. Blasery oddają strzały jeden po drugim… Rozpędzonej zwierzynie udaje się ujść – tym razem to dziki zaskoczyły naszych myśliwych.

Pada propozycja na sąsiednie miejsce polowania. Stażyści jeszcze nie do końca zdają sobie sprawę, co może ich tam spotkać. Pewnym, ambitnym krokiem ruszają przez podmokły teren z pozostałą częścią naganki. Tylko jeden z kolegów naganiaczy poszedł w odpowiednim kierunku po suchym terenie. Pozostali po przejściu kilkuset kroków przez przypadek zbaczają z drogi. Wchodzą w mokradła, które przybrały po obfitych jesiennych deszczach. Doświadczony kolega Marek stwierdza przez radio: „Żeby ten teren przejść, trzeba znać go dobrze, jak własną kieszeń” – ma rację. Grupa rozdziela się na bagnach. Jedni szukają drogi powrotnej, inni brną dalej. Przedostają się na drugą, bardziej suchą stronę rowu po zwalonym drzewie. Ci mogą już odetchnąć z ulgą. Dzięki komunikacji radiowej prowadzącym udaje się rozeznać w sytuacji i zebrać wszystkich na miejsce zbiórki. Koledzy z naganki zaczynają wylewać wodę z budów i wykręcać skarpetki – taki jest właśnie urok polowań i MOKRY MIOT.

Złoty medal „Króla Polowania” odebrał z rąk prowadzącego kolega Leszek Kowal.

Darz Bór!

Polowanie zbiorowe 21.10.2017

Inauguracyjna zbiorówka na zwierzynę grubą w roku 70 – tego Jubileuszu koła!

Blisko 30-stu myśliwych i stażystów stawiło się na zbiórce przed zbiorowy polowaniem 21.10.2017. Prowadzący polowanie kol. łowczy Marek Rudziak na odprawie przypominał zasady bezpiecznego polowania i oznajmił, iż tym razem tytuł „Króla Polowania” uzyska myśliwy, któremu uda się pozyskać najmniejszego z dzików. Ruszyliśmy… Pierwsze dwa mioty odbyły się w rejonie 4 obwodu nr 187. Swoje niezawodne umiejętności, w tym czasie, prezentował prezes kol. Jan Kowalczuk. Wprawnym okiem przez swój nowy kolimator, jako pierwszy dostrzegł pędzonego dzika i skutecznie pierwszym strzałem go pozyskał. Kolimator stracił cnotę!
Kolejne mioty pędziliśmy w sąsiednich rejonach 3 i 2. Polowanie zakończyliśmy na podmokłych terenach obwodu 199 naszego koła. Nie było pustego miotu. A pokot był obfity i kolorowy.

Powrót na „Hubertówkę” i tradycyjny ceremoniał. Kolega łowczy udekorował medalem „Król polowania” Kol. Dominika Szefera, któremu udało się pozyskać tego „najmniejszego”. V- ce królem został kol. prezes.
Tym razem na pokocie koledzy sygnaliści mieli nie lada zadanie – obok „Dzika” i „Lisa na rozkładzie”, usłyszeliśmy rzadko granego „Jenota na rozkładzie” w mistrzowskim, solowym wykonaniu kol. Roberta Siemiona.

Po tym przyszedł czas na wspólny posiłek, który po miło i bezpiecznie spędzonym czasie, smakował wyśmienicie!

Darz Bór!

70-lecie KŁ ,,Jeleń” Brody

W dniu 24 czerwca 2017r. świętowaliśmy obchody 70–tej rocznicy powstania naszego Koła Łowieckiego „Jeleń” Brody.

Na komendę Kol. Ryszarda KAŁUŻNEGO – prowadzącego uroczystości, sygnałem myśliwskim w wykonaniu reprezentacyjnego zespołu Sygnalistów Myśliwskich KŁ”Jeleń”  Brody, zostaliśmy zawołani na uroczystą zbiórkę. Przy dźwiękach „Marszu św. Huberta” został wprowadzony na dziedziniec „Hubertówki” sztandar  i odegrany przez sygnalistów sygnał „Powitanie”. Naszą uroczystość zaszczycili swoją obecnością m.in.:
– przedstawiciel najwyższych władz polskiego łowiectwa, v – ce prezes NRŁ PZŁ  Kol. Bolesław TATARZYCKI
– przedstawiciel władz łowieckich okręgu zielonogórskiego, przewodniczący ZO PZŁ w Zielonej Górze, łowczy okręgowy w Kol. Jacek BANASZEK
– Wójt Gminy Brody – Pan  Ryszard KOWALCZUK.

Następnie  zabrał głos  kol. Jan Kowalczuk – prezesa koła, który przywitał wszystkich uczestników uroczystości słowami „WITAM WAS BRACIA MYŚLIWI”,  i przypomniał  najważniejsze chwile z historii naszego koła….. 70–ty obchodzony  jubileusz, zobowiązuje nas do uczczenia pamięci 14-tu bohaterskich założycielach, którzy 18 maja 1947 r. zwołali zebranie założycielskie, by kilka godzin później zostali aresztowani przez UB. Pamięć ta uwieczniona „Aktem założycielskim”, przechowywanym w archiwach koła jak skarb największy. Bo tak naprawdę pierwsze dwa koła (w tym „Jeleń” Brody) powstały w 1948 roku ze Stowarzyszenia Myśliwskiego „JELEŃ” Żary .Racjonalna i mądra polityka kolejnych pokoleń naszych Kolegów pod kierownictwem kolejnych 6-ciu śp. prezesów: Ludwika DOMARCZUKA, Józefa JAKUBCA, Mariana SOCZÓWKI, Franciszka KAŁUŻNEGO, Kazimierza BORSUKA i Michała ORZECHOWSKIEGO sprawiły, że nową rzeczywistość polityczną Polski na początku lat 90 -tych XX w. przyjęliśmy z zadowoleniem, ale i nowymi, nie spotykanymi do tej pory, wyzwaniami. Musieliśmy sami opłacać szkody łowieckie, straciliśmy przez upadłość banku nasze oszczędności, stanęliśmy w kampanii przeciwko prywatyzacji lasów.Niczym feniks z popiołów, dzięki zaangażowaniu i naszej solidarności odbudowaliśmy nasz potencjał, siłę i go pomnożyliśmy. Pod koniec lat 90 -tych przejęliśmy w zagospodarowanie ponad 300,00 hektarów łąk i gruntów, zakupiliśmy ciągnik rolniczy i  sprzęt niezbędny do gospodarowania. Mimo ogromnego wysiłku i ogromu pracy, myśliwych przybywało i podejmowaliśmy nowe wyzwania. Dwadzieścia lat temu zainicjowaliśmy by koło posiadało swoje sacrum – sztandar, w ten sposób zapoczątkowaliśmy piękną tradycję w okręgu zielonogórskim. Ten wysiłek został dostrzeżony przez najwyższe władze polskiego łowiectwa; sztandar nasz wkrótce, jako pierwszy w okręgu, został odznaczony najwyższymi odznaczeniami łowieckimi: Złotym Medalem Zasługi Łowieckiej a następnie Złomem. Wielu naszych Kolegów  zostało również  uhonorowanych odznaczeniami regionalnymi i kolejnymi medalami zasługi łowieckiej, w tym najwyższymi: 6 Złotych Medali Zasługi Łowieckiej,  4 Medale św. Huberta i 2 Złomy. Przedstawiciele naszego koła, godnie  reprezentowali je na zewnątrz, uczestnicząc w pracach komisji problemowych ORŁ i pełniąc ważne funkcje. Byliśmy godnie reprezentowani w najwyższych władzach Polskiego Związku Łowieckiego. Swoją postawą i działaniem podkreślamy bezcenną wartość, jaką jest jedność i wartości  Polskiego Związku Łowieckiego. O naszej istotnej roli, pozycji  i gościnności świadczyły wizyty najwyższych przedstawicieli naszych władz, chociażby w osobach prezesa i v -ce prezesa NRŁ oraz łowczego krajowego. Mieliśmy zaszczyt gościć 50 -cio osobową delegację „Polskich Dian” czy też już dwa lata po wstąpieniu do Unii,  30 – sto osobową delegację eurodeputowanych z wielu krajów Europy. Wielokrotnie gościliśmy  Reprezentacyjny Zespół Muzyki Myśliwskiej Polskiego Związku Łowieckiego. Naszą 70 – cio osobową wspólnotę w KŁ „JELEŃ” Brody łączy nie tylko pasja łowiecka. Pamiętamy także o tradycjach przekazywanych z pokolenia na pokolenia. W naszych szeregach są już trzy pokolenia  które należą do naszej wspólnoty. I mamy to szczęście, że są wśród nas dwaj Koledzy: Ryszard KAŁUŻNY (starszy od koła o 108 dni) i Mirosław SŁODKOWSKI (kilka miesięcy młodszy od koła), którzy są niejako łącznikami pokoleń i świadkami pierwszego okresu aktywności koła. Strażnikami Jego pamięci. Łączą nas również inne, szlachetne wartości. Bo jak nazwać naszą bezinteresowną pomoc powodzianom na południu Polski czy ulgę osobom niepełnosprawnym przez zakup sprzętu. A radość jaką niesiemy rodzinom uczestnicząc w akcji „Szlachetna paczka”, czy nasz wkład w budowę żarskiego hospicjum. Kto z nas nie pamięta, jakże trudną i długą ale zwycięską, batalię przeciwko próbie  archaicznej formy eksploatacji pokładów węgla brunatnego z terenów naszych obwodów – gminy Brody i Gubin. A wykonanie uchwały – testamentu sprzed 40 lat i budowa „Hubertówki” wraz z zapleczem gospodarczym, ileż to było wysiłku i wyrzeczeń. Bezcenna bywa nasza solidarność i pomoc w prozie dnia codziennego. Czy to w chwilach trudnych, smutnych czy też radosnych. W tych sytuacjach podkreślamy, że jesteśmy razem i służymy sobie pomocą. Pamiętamy  o Kolegach, którzy odeszli do Krainy Wiecznych Łowów, a dowodem są chociażby niemi świadkowie w kniei – kamienne obeliski, a przy nich płonące znicze, symbole naszej pamięci. Bardzo dobrze układa się nam współpraca z lokalnymi społecznościami i instytucjami. Wychowujemy młode pokolenie, dwie szkoły z Lubska, których to dzieci i młodzież  uczestnicząc w akcji „Ożywić pola” odniosła wielkie sukcesy. A bieżący wysiłek w zagospodarowaniu  obwodów, by knieja była bogata, zwierzyna  nakarmiona, a rolnicy spokojni. Służy temu niemalże kompletne usprzętowienie w maszyny rolnicze, zagospodarowanie obwodów, pól i łak. Te sukcesy i powodzenia nie są bezimienne. Nie byłoby ich również, gdyby nie cichy bohater dnia dzisiejszego  i ich współautorzy – nasze kobiety; żony, przyjaciółki i nasze rodziny. To dzięki ich wyrozumiałości, tolerancji i anielskiej cierpliwości możemy realizować naszą pasję i budować pozycję koła w historii polskiego łowiectwa. Ich autorami są przede wszystkim myśliwi z naszego koła. W dowód uznania i wysiłku w budowę i znaczenie koła w zielonogórskim i polskim łowiectwie, doceniając nasz wysiłek Naczelna Rada Łowiecka w Warszawie,  ORŁ w Zielonej Górze oraz  Zarząd Koła „Jeleń”  Brody wyróżniły Kolegów nadaniem odznaczeń. Ceremonii wręczenia odznaczeń dokonali Kol. B. Tatarzycki i Kol. J. Banaszek.

I tak w tym uroczystym dniu otrzymali:

Najwyższe odznaczenie łowieckie „ZŁOM”:

–       kol. Ryszard KAŁUŻNY.

Koledzy uhonorowani Złotym Medalem Zasługi Łowieckiej:

–       Bolesław FAŁEK
–       Józef MIKOŁAJCZYK
–       Krzysztof SIEMION
–       Marek RUDZIAK

Koledzy uhonorowani Srebrnym Medalem Zasługi Łowieckiej:

–       Józef BINEK
–       Sławomir MIŚKIW
–       Jan SIEMION
–       Ryszard WYSŁUGOCKI

Koledzy uhonorowani Brązowym Medalem Zasługi Łowieckiej:

–       Tadeusz KOWALCZUK (Lubsko)

Koledzy uhonorowani  odznaką „Za zasługi dla łowiectwa zielonogórskiego”:

–       Ireneusz DZIURDZIEWICZ
–       Krzysztof PIEKŁO
–       Mirosław RASILEWICZ

Koledzy uhonorowani  medalem „50 lat członkostwa w PZŁ”.

–       Ryszard KAŁUŻNY
–       Mirosław SŁODKOWSKI.

Ponadto w ubiegłym roku Uchwałą Walnego Zgromadzenia członków koła, zostało ustanowione wyjątkowe wyróżnienie Medal – Zasłużony dla Koła Łowieckiego „JELEŃ” Brody i na podstawie Uchwały Zarządu Koła to szczególne wyróżnienie otrzymują Koledzy:

–       Bolesław TATARZYCKI
–       Maciej ANIOŁ
–       Bazyli BAWTRO
–       Józef BINEK
–       Wiesław BORGULA
–       Ireneusz DZIURDZIEWICZ
–       Adam GÓRSKI
–       Ryszard KAŁUŻNY
–       Leszek KOWAL
–       Rafał KOWALCZUK
–       Tadeusz KOWALCZUK ( Brody)
–       Jan KOWALCZUK
–       Andrzej KULCZYK
–       Edward MAKOSZ
–       Józef MIKOŁAJCZYK
–       Przemysław MIKOŁAJCZYK
–       Wiesław PAŁĄGIEWICZ
–       Dariusz PAWELEC
–       Krzysztof PIEKŁO
–       Mirosław RASILEWICZ
–       Marek RUDZIAK
–       Jan SIEMION
–       Krzysztof SIEMION
–       Robert SIEMION
–       Andrzej SOCZÓWKA
–       Leszek SOCZÓWKA
–       Mirosław SŁODKOWSKI
–       Zbigniew STRZEMECKI
–       Krzysztof WOŹNIAK
–       Ryszard WYSŁUGOCKI
–       Andrzej WYSOCKI

oraz  inni Koledzy i instytucje, którzy niestety, z różnych powodów nie mogli w tym dniu być obecni. Medale wręczyli kol. prezes koła – Jan Kowalczuk, v – ce prezes kol. Krzysztof Siemion, łowczy koła kol. Marek Rudziak. Wraz z odznaczeniami każdy wyróżniony Kolega i uczestnik uroczystości otrzymał okolicznościowy nóż z pamiątkowym grawerem. Po ceremonii odznaczeń głos zabrali dostojni goście. W przekazanych adresach i ciepłych słowach podkreślali uznanie dla osiągnięć i dokonań Koła, istotną rolę i pozycję Koła w polskim i zielonogórskim łowiectwie, życząc dalszych sukcesów, zdrowia i łask św. Huberta.

Ostatnim punktem wręczania wyróżnień było ogłoszenie wyników XIX Mistrzostw w Strzelaniu o Puchar Prezesa Koła. W sezonie 2017/2018:
–       mistrzem koła został Kol. Dariusz  PAWELEC
–       v – ce mistrzem Kol. Przemysław MIKOŁAJCZYK
–       drugim v -ce mistrzem Kol. Lech R. SZEFER

Po oficjalnej części uroczystości przy sygnale „Marszu św. Huberta” został wyprowadzony sztandar koła. Wznieśliśmy szampanem toast za dostojnego jubilata Koło Łowieckiego „JELEŃ” Brody oraz za odznaczonych i za wszystkich obecnych na tej uroczystości uczestników spotkania z życzeniami  zdrowia i dalszych sukcesów na chwałę polskiego łowiectwa. Odśpiewaliśmy tradycyjne „Sto lat”. Na zaproszenie sygnalistów „Posiłek”,  udaliśmy się na uroczystą biesiadę , gdzie  wspaniały obiad był preludium do kolejnej części serwowanych pysznych dań. Po obiedzie oczywiście urodzinowy tort. Fantastyczne, dla podniebienia i ducha, dzieło Mistrza Marka (myśliwego z Żar). Zgaszenia świeczek dokonał prezes i rozkoszne, apetyczne porcje trafiły na talerzyki.

Na werandzie   „Hubertówki” rozbrzmiewała wspaniała orkiestra z solistką, umilając nam czas i tańce. Spod grillowej wiaty dobiegały przez całą noc zapachy wędzonek zawieszonych w paśniku i dźwięki wznoszonych toastów, przednimi  trunkami sporządzonych przez naszych Kolegów. Przed północą wjechał na salę, rozświetlony sztucznymi ogniami, pieczony dzik.

I tak przy suto zastawionych stołach, wspaniałej koleżeńskiej atmosferze Urodzinowa Biesiada trwała do samego rana … i jeszcze dwie godziny po wschodzie słońca!!!

 

Foto i video-relacja już wkrótce!

Podsumowanie Zbiórki Żołędzi

Podobnie jak w latach ubiegłych także tej jesieni młodzież  Szkoły podstawowej Nr 2 w Lubsku zbierała żołędzie i kasztany z przeznaczeniem na zimowe dokarmianie zwierzyny. Zebrano1500kgtejwartościowej karmy, którą sukcesywnie odbierali ze szkoły członkowie naszego koła. O zaangażowaniu uczniów w te działania niech świadczy fakt zebrania przez rekordzistkę 180kg żołędzi.

Podsumowaniem akcji było spotkanie w dniu 21 grudnia br., w trakcie którego 8-ka najbardziej wytrwałych ,,zbieraczy” została wyróżniona dyplomami oraz nagrodzona upominkami. W spotkaniu wzięli udział koledzy Maciej ANIOŁ i Ryszard KAŁUŻNY.

Polowanie Wigilijne

17 grudnia w spokojny, cichy sobotni poranek spotkaliśmy się, by staropolskiej tradycji stało się zadość. Polowanie wigilijne !!!

Prawie czterdziestu Kolegów przybyło na zbiórkę by razem spędzić w kniei i przy stole wigilijnym dzień. Trzy pokolenia myśliwych kolejny już rok spotykają się by podzielić się opłatkiem. Przed prowadzącym polowanie, Kol. Robertem trudne wyzwanie. Odprawa, zasady bezpiecznego polowania i losowanie stanowisk – wszystko przebiegło sprawnie. Tym bardziej, że Robertowi pomagał dziesięcioletni syn Hubert, który jest z nami, kiedy tylko jest to możliwe. Przed wyjazdem do kniei, uczciliśmy minutą ciszy pamięć naszego Kolegi Piotra Anioła, który dokładnie 14 lat temu, w młodym wieku, odszedł do Krainy Wiecznych Łowów. Trzy symboliczne mioty, opłatek pozostawiony w kniei dla braci mniejszych i powrót do „Hubertówki”. Naturalnie z łaską św. Huberta; bo dużo widzieliśmy i wieziemy króla i v – ce króla. Na pokocie czarny zwierz. Królem polowania został tegoroczny mistrz koła w XVIII edycji zawodów o Puchar Prezesa Koła, Kol. Przemysław Mikołajczyk z orężnym odyńcem. Ale to nie przypadek. Przemek nie mógł zawieźć siebie jako mistrza, ojca Józefa i syna Igora. Trzy pokolenia Mikołajczyków na jednym polowaniu i taki zaszczyt. Gratulujemy, Darz Bór! V – ce królem polowania został ćwik, Kol. Gracjan Sosnowski, który poluje od niespełna pół roku. To już kolejne polowanie, kiedy ćwiki „depczą po piętach” nemrodom. I o to chodzi. Teraz kolej na następnych. Nauki starszych Kolegów nie poszły w las. Ale to nie koniec. Gracjan na długo zapamięta ten dzień. Przy tak zacnym i licznym gronie, w takim dniu, nie ominęła Go ceremonia pasowania. Wywołany przez prezesa na pokot, doświadczył i przeżył ten jedyny dla każdego myśliwego ceremoniał. Gracjan – Darz Bór!

Nasi młodsi Koledzy w czasie polowań wykazują kunszt łowiecki. Cechuje ich również wysoka kultura osobista, etyka i szacunek wobec starszych Kolegów. Również w czasie biesiady po polowaniu. Tak trzymać ! Niezawodni sygnaliści radośnie oznajmili – posiłek! Szczególny, bo WIGILIJNY!!! Już na pokocie dochodziły do nas zapachy wigilijnych potraw z kuchni „Hubertówki”, przygotowanych przez Mariolę i córkę Agnieszkę. Naturalnie przy asyście i pomocy męża i taty – Tadeusza.

Wchodząc do sali kominkowej, przywitały nas radosne iskry i płomienie palących się polan. W oddali, ustrojona niczym panna młoda, choinka. Do ucha dochodziły lekkie i przyjemne dźwięki kolędy „Cicha noc”. Kol. prezes trzymając paterę z opłatkami złożył życzenia, a następnie przekazał każdemu opłatek. Każdy z każdym dzieląc się opłatkiem, składał sobie życzenia. Po tym zasiedliśmy do stołów zastawionych tradycyjnymi wigilijnymi potrawami. Począwszy od różnych pierogów, przez barszczyk, grzyby, śledzie, karpie, karpie wędzone, itp. , na ciastach i kompotach kończąc. Nie chciało się od stołu wstawać. Wszystko przy staropolskich, przepięknych kolędach.

Polowanie 03.12.2016

W mroźny poranek, ponad 20 gwintówek na zawołanie rogów Kolegów Maćka i Zbyszka stawiło się na zbiórce. Prowadzący polowanie Kol. Bazyli na odprawie zawinął sumiastym wąsem i przypominał zasady bezpiecznego polowania. Ruszyliśmy do kniei. Już w pierwszym miocie preludium zagrały pierwsze lufy. Bez efektów. Uwertura nastąpiła przed południem. Tyle głosów z guldynek, ilu „śpiewaków”. A najgłośniej i najczęściej, niczym słynni trzej tenorzy w rzymskich termach, śpiewały Blasery; Krzyśka, Ryśka i Krzyśka. Będzie pokot!

I wreszcie finał. Aria wykonana po królewsku przez Kol. Ryszarda i powrót na „Hubertówkę”, gdzie czekały uginające się , pod obfitym posiłkiem przygotowanym przez niezawodne Dorotę i Mariolę, stoły. Ale zanim do stołów – ceremoniał. Kolega Bazyl udekorował medalem „Król polowania” nemroda, Kol. Ryśka Wysługockiego, który był bardzo i to bardzo szczęśliwy. Jak szybko obliczył, ostatni raz królem polowania był prawie 20 lat temu! To całe przecież pokolenie, jak zauważył. Kiedy Rysiek zostawał królem, obecny v – ce król uczył się chodzić. V- ce królem został ćwik Maciej Binek, który był nie mniej szczęśliwy jako, że został przez prezesa pasowany na oczach wszystkich Kolegów.

Po posiłku, krótkie Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie – sprawy informacyjne. W przerwie zebrania, ceremonia uhonorowania statuetkami najlepszych strzelców w XVIII Mistrzostwach Koła o Puchar Prezesa. Wygrał Kol. Przemysław Mikołajczyk, II miejsce Kol. Maciej Binek (!!!), III miejsce Kol. Krzysztof Piekło. Gratulujemy – Darz Bór!

Polowanie zbiorowe 22.10.2016

W sobotni poranek 22 października przywołał nas głos naszych niezawodnych sygnalistów Zbyszka, Roberta i Macieja na zbiórkę. Zainaugurowaliśmy sezon polowań zbiorowych na zwierzynę grubą. Lecz zanim ruszyliśmy do kniei, powitaliśmy w naszym gronie ćwików, którzy zostali wywołani przez kol. prezesa przed szereg. Klęknęli na kolano, z tyłu na swoim ramieniu poczuli przyjazną i opiekuńczą dłoń swoich ,,ojców chrzestnych” i powtarzając za kol. prezesem złożyli uroczyste ślubowanie. Byliśmy świadkami!

Naszymi nowymi kolegami i członkami naszego koła zostali kol. Igor Mikołajczyk i kol. Krzysztof Makosz. Koledzy Ci kontynuują rodzinną, już pokoleniową tradycję.
,,Ojcem chrzestnym” kol. Igora jest jego dziadek Józef, a tata-Przemek, przysłuchiwał się ślubowaniu. I tak oto trzy pokolenia Mikołajczyków są myśliwymi w naszym kole.
Natomiast ,,ojcem chrzestnym” (w zastępstwie pod nieobecność taty -Edwarda) Krzysztofa był też Krzysztof.
Po uroczystości, pod wodzą łowczego, ruszyliśmy do kniei.
Pogoda dopisała, a i św. Hubert obdarzył nas łaską, można rzec niektórych kolegów już tradycyjnie, kolejny sezon.
Królem polowania został kol. Krzysiek Siemion, a c-ce królem kol. Piotr Kałużny.
Dopełnieniem pięknej przygody był oczywiście pyszny poczęstunek (golonka w kapuście) przygotowany przez niezawodne; Mariolę oraz Dorotę i pomocy przy obsłudze Tadka.

Dziękujemy!

Polowanie na ptactwo wodne

To już 69– sezon polowań zbiorowych w naszym kole. Na zawołanie rogu niezawodnych naszych sygnalistów, 13 sierpnia zebraliśmy się nad wodą w Chełmie Żarskim a 14 sierpnia na stawach w Brodach. I chociaż było nas niespełna 30 strzelb, to huku co niemiara. Św. Hubert dostarczył nam wielu okazji, które zresztą skrupulatnie wykorzystaliśmy. Królem polowania zarówno w Chełmie jak i w Brodach został nasz zasłużony kolega Ryszard KAŁUŻNY!!!

Darz Bór!

Ale nie tylko kol. Ryszardowi św. Hubert Darzył. Podczas polowania w dniu 13.08.br kolega łowczy Marek RUDZIAK odnalazł szczątki byka którego upatrywał od dawna w swoim łowisku. Na podstawie uzębienia pozostałości dolnej szczeki, wiek byka oszacowano na 15-16 lat. Po dokonaniu oględzin miejsca znalezienia ww. byka ustalono iż do krainy św. Łowów odszedł on na przełomie kwietnia-maja br. w sposób naturalny. To może tylko świadczyć o właściwym prowadzeniu gospodarki łowieckiej na terenie naszego koła. Mamy nadzieję, iż w przyszłości częściej będziemy mogli spotykać tak dojrzałe osobniki w naszym łowisku.